logo
Wróć na stronę główną

PROZA

Szkice Ewy Baśnie Ewy Opowiedz Anno cz. I Opowiedz Anno cz. II Opowiedz Anno cz. III Opowiedz Anno cz. IV Opowiedz Anno cz. V
Pamiętnik pacjenta
Wspomnienia

Pamiętnik
z dnia

10 listopad 2000r. 23 grudzień 2000r. 14 marzec 2001r. 01 maja 2001r. 09 styczeń 2002r. 28 maja 2002r. 07 lipiec 2002r.
22 listopad 2002r.

BRANICE, DNIA 22 LISTOPADA 2002 ROKU

   Do 6:30 obudziła Mnie Bogini Persefona Lucyna Hoffman Jean Czartoryska (Tulku), która zginęła w straszliwy sposób z rąk krwawego NKWD (KGB) gdzieś w Puszczy Białowieskiej. Jej zwłoki NKWD polało benzyną i spaliło w lesie. Zginęła w bestialski sposób za sam fakt, że była Bogato Urodzona wraz z Izabelą Potocką (Sabiną) Matką Lamy Karmapy, a Mojej Siostrzenicy Katarzyny Hoffman. To jako były Komendant Armii Krajowej zdaję Sobie sprawę. Moich Oficerów AK wyrżnęli Oficerowie Służby Bezpieczeństwa, Urzędu Bezpieczeństwa, KGB, ZOMO, ORMO, oraz Milicji Obywatelskiej i Ludowego Wojska Polskiego w akcji „Wisła” w Bieszczadach. Moich najlepszych Oficerów wyrżnęło NKWD w Katyniu, Starobielsku, Kozielsku, oraz Miednoje ze szczególnym okrucieństwem z zemsty straszliwej i rzezi Wojska Polskiego. „WITH MY HAND I NEVER BE - MODERN TWIST IN MY SOBRAITY” po co blondynka chodzi wokół komputera - bo szuka wejścia do internetu”. Wiem o tym że Oficerów Armii Krajowej palili żywcem, aby cierpieli męki piekielne (okrutne), a Oni bronili Naszej Ojczyzny Rzeczypospolitej Polskiej kobiety, starców i dzieci polskie i innych nacji zamieszkujących Rzeczypospolitą Polskę legalnie. Ja Janusz ich ochraniałem jak mogłem najlepiej a księża zwą mnie gadzim językiem i szatanem adwokatem diabłów czyli strażników piekielnych gorących i zimnych piekieł oraz piekła Wadżry. Młodzi giną a starzy umierają w cierpieniach nie do zniesienia. I’ts the fire cuntas. Living engires the lord its the fire cuntas om ma ni padme hung. Przeszedłem przez komin w Oświęcimiu, gdy to Ja Janusz wystąpiłem za Franciszka Gajowniczka w komorze głodowej i rozstrzelany, spalony w krematorium Oświęcimia na popiół i dym.

   Moje Siostry są Kobietami i mają Dzieci z Mężami Swoimi, ale Nasza Cesarska Rodzina ginie z nędzy i głodu i ubóstwa. Przymierałem głodem, a Matka i Ja Janusz dostaliśmy szczególnie Ja Janusz silnych zaburzeń psychicznych i zacząłem niszczyć i demolować Nasz Rodzinny Dom z Nędzy samotności i izolacji od tzw. Normalnych Ludzi a w rzeczywistości niebezpiecznych Morderców, Złodziei i Bandytów. Bezkarnie zniszczyli Naszą Rodzinę i usiłują Nas wymordować a Nasz Majątek Rodzinny zagarnąć bezprawnie i podstępnie; Elektory Brandenburskie. Bardzo cierpimy od niewdzięcznego Narodu Polskiego (od mieszkańców Rzeczypospolitej Polskiej). Do 6:30 Siostra Lucyna (Bogini Persefona) B. pobrała Mi Krew, z lewej ręki, z żyły - 100 ml albo 50 ml. Do 7:41 pobudka. Do 7:50 ubrałem buty zimowe czarne skórzane - jedyne tutaj w tym Internowanym (odosobnionym) miejscu. Smoki pojmały Mnie 4.8 lat temu w kieleckim. Umieściły w Morawicy i następnie po 6 miesiącach tortur fizycznych i psychicznych na psychiatrii oddz C - męski. Tutaj Mam przynajmniej jakąkolwiek robotę i dobrze wiem, że tej nocy Miałem ostrzegawcze sny, a to wszystko to Samsara i Sen Dharmaty (Rzeczywistości). Jest taka piosenka Hinduska Dha, dha, dha, Dharma Prawda, Dhukka Cierpienia i Dharmata Rzeczywistość czyli Sześć Sfer Cierpienia (koło samsary ). Do 7:41 Pobudka. A do 7:50 ubrałem buty zimowe czarne; jedyne Moje Janusza Hoffman. Buty zapastowałem wczoraj wieczór we wtorek. Zdjąłem pidżamę. Zgoliłem zarost szyi i twarzy. Użyłem zaostrzonej strumieniem wody maszynki do golenia „Gillette” oraz pędzla do golenia i kremu do golenia „Pollena Lider”. Zjadłem trzy talerze zupy mlecznej grysikowej „pszennej”. Zjadłem kiełbasę pieczoną na ognisku i bułki kawał od Z. D. syna M. D. Wurst czyli kiełbasę pieczoną na ognisku dostałem od Her Sz.. Ognisko paliło się otoczone kamieniami. Spalały się suche gałęzie (posusz). Działo się to dnia 5 sierpnia roku 2000 w poniedziałek. Zjadłem 3 kromki chleba żytniego. Wypiłem herbaty chińskiej „Yonan” co po chińsku znaczy „młodość”. Wyszczotkowałem zęby pastą „Dentax”.

   Zakaz poruszania się w Miastach samochodami bo hałasują i trują. Mordują Dzieci i Ludzi Starych i nie tylko. Opłukałem jamę ustną ciepłą i zimną wodą. Wodą z rury. W TV widziałem Boginie i Bogów w Akcji i Buddynie i Buddów. Poczęstowałem herbatą Jerzego K. i Stanisława B. Poczęstowałem Janusza D. herbatą Chińską „Younan”. Przygotowałem Marianowi S. sprzęt do mycia sali 15-tki. Widziałem w TV Guru Padmasambhawę (urodzonego w lotosie). Pisałem na maszynie Matura Standard (triumph). Do 12:15 odsikałem się i umyłem dłonie mydłem i wodą. Zjadłem kaszę „jęczmienną” z sosem i zupę cebulową. Zjadłem „chałwę”. Odrobinę podarowałem Jarkowi G. Zjadłem mielonkę „wieprzowe-wołową” mieszankę łyżką dużą z puszki. Przyniosłem z Panią Z H. 16 bochenków chleba władczynią Piekieł Zimnych i Gorących czyli Hadesu Zatraty. Jest pochmurnie. Jest dość chłodny Dzień Listopadowy. Udaremniłem rozbój na Mnie szklanki kwarcowej niebieskiej Andrzejowi R. Pani A. N. odebrała szklankę Andrzejowi R. (Dynfurdowi Synowi Dynfurda z Opola choremu na Debilizm Ostateczny). Szklankę schowałem pod klucz do szafki drewnianej nareszcie w Areszcie. Pan K. był w ostrej psychozie. Pan J. 80 letni Staruszek chodził ogolony. Muszę na Oddziale pić ze słoika twist - off. Zjadłem ząbek czosnku. Popiłem element siarki (ognia) zimną wodą. Do 1700 przyniosłem 7 l herbaty z bromem. Zaliczyłem drogę 600m. Zjadłem znowu ząbek czosnku i popiłem zimną wodą z rury, aby ugasić element ognia. W czosnku jest element ognia tj. siarka. Gorącą Moc + zimną Moc = pustka. Esencją wszystkich Sutr i Tantr jest pustka wszystkich zjawisk samsarycznej rzeczywistości i nie tylko samsarycznej (Nirwany = poza Cierpieniami). Na kolację zjedliśmy po plasterku „Salcesonu”, a do „Salcesonu” po dwie kromki chleba „Żytniego” z „Margaryną”. Kolację popiliśmy ciepłą herbatą z „bromem”. Wyszczotkowałem zęby pastą „Dentax”, oraz szczoteczką „Dental”. Jamę ustną opłukałem ciepłą i zimną wodą. Schowałem pastę „Dentax” i szczoteczkę” Dental” pod klucz do szafy. Andrzej R. ze strachu przed Oddziałem Podsądnym, gdzie biją, nawiał Mi do uszu przeprosiny za rozbój niebieskiej szklanki na Mnie. Założyłem Panu J. skarpety na stopy (Ksywa Onufrego Zagłoby). Do 18:30 zjadłem ząbek czosnku i element ognia (siarki) ugasiłem elementem zimnej wody. Wypiliśmy po herbacie chińskiej „Younan”. Ja Janusz idę Drogą Światła w myśl Sutry „Kryształ i ścieżka Światła) Sutra tantra i Dzog chen. Droga Światła nie jest łatwa. Pomagam Personelowi Szpitala Psychiatrycznego najlepiej jak potrafię i nie stronię od brudnej roboty, ani od ciężaru ciężkich worów i garów. Jestem uwięziony przez Miasteczko Prudnik (Neustad) celem zniszczenia Mnie i zagarnięcia Mojego Domu Rodzinnego i obrabowania Mnie z owoców Ogrodu Mojej Rodziny i Matki Jadwigi Żelaznej – Wiśniewskiej – Hoffman. Wymordowania Mojej Cesarskiej Rodziny doskonale bez śladu po krwawych rękach Prudniczan i Generała Policji Pana Stanisława D. i mgr inż. Józefa K. i krwawych Lasów Państwowych Rzeczypospolitej Polskiej.

   A wszystko może się dzisiaj zdarzyć i nic na to nie poradzę, bo jestem rozbrojony i chcą Mnie Janusza zamordować skrytobójczo z zemsty. Przenigdy święci Lamowie na to nie pozwolą. HUM obym urzeczywistnił świetliste Ciało. OM MA NI PADME HUNG sześć sfer Samsary rzeczywistości cierpienia.

Janusz Hoffman

Początek strony

Valid XHTML 1.0!

Wykonał: Hieronim Śliwiński dn. 17-06-2005