Wujek młodego Nathana, ks. Antoni Odersky, duchowny pracujący w
Głubczycach, poświęcił swoje życie na niesienie pomocy porzuconym
dzieciom. Ponadto stan walki z obcym duchowo "Kulturkampfem", ale też duch
religijności rodzinnej, wpłynął na młodego człowieka.
Co do gospodarczych
zainteresowań Nathana, to trzeba wiedzieć, że niewątpliwie znaczny wpływ
miało duże poważanie dla pracy fizycznej, panujące w jego rodzinie. Ważne
było również to, że w swojej początkowej karierze duchownego, Nathan miał
szczęście i spotkał zacnych przełożonych, którzy nie hamowali jego
inicjatyw dobroczynnych i sami też byli wzorami dobroczynności.
Takim
wzorem był pierwszy proboszcz Nathana, ks. Emmanuel Ballarin i też
następny proboszcz, ks. Ludwig Werner, już w Branicach.
Ksiądz Werner nosił się z zamiarem utworzenia ośrodka opiekuńczego dla biednych ludzi dotkniętych chorobami, jak również dla ludzi cierpiących na schorzenia psychiczne, lecz z uwagi na podeszły wiek i brak sił nie był w stanie tego pomysłu zrealizować. Dlatego bardzo ucieszył się z przybycia młodego wikarego w osobie ks. Józefa Nathana, który mógł się tego dzieła podjąć. Sam Nathan również widział potrzebę stworzenia takiego ośrodka. Zaś w pracy filantropijnej widział wielką szansę dla Kościoła Katolickiego w nowoczesnym i drapieżnym świecie. Nathan uważał, iż czynna praca dla bliźniego człowieka jest głównym zadaniem, wynikającym z samej istoty chrześcijaństwa. Znalazło to swoje odbicie w zawołaniu z jego biskupiego herbu: "Caritas Christi urget nos! (Miłość Chrystusa przynagla nas!).
Początki filantropijnej pracy Nathana były bardzo skromne. Wszystko
zaczęło się od zorganizowania pomocy dla chorych, urządzenia przedszkola i
stworzenia szkoły gospodarstwa domowego dla parafii i gminy w Branicach,
po 1892 roku. Do tej pionierskiej pracy Nathan zaprosił siostry
Kongregacji Maryjnej pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia NMP z Wrocławia,
przekazując im cały budynek równie
małej fundacji. Przybyły one do Branic
w 1898 roku.
W 1900 roku Nathan wybudował ze środków mu ofiarowanych
pierwszy duży dom opiekuńczy, a już w 1902 roku bardzo duży budynek
szpitalny, który stał się głównym domem wielkiego psychiatrycznego zakładu
leczniczo-opiekuńczego.
O dalszych powodzeniach zadecydowało to, że Nathan
od samego początku, a potem nadal wraz z rozwinięciem dalszej rozbudowy,
zadbał o bardzo solidną podstawę ekonomiczną, finansową i prawną swojej
instytucji. Nathan wiedział, że dobroczynność nie jest "jednorazowym
happeningiem" jakbyśmy dzisiaj powiedzieli, lecz obowiązkowym i ciągłym
działaniem. Nowoczesna filantropia wykazała, że jest to zawodowe
oddziaływanie na całe życie osób podopiecznych, wymagające studiów i też
wysokiego polotu serca. Zachodzi to szczególnie wtedy, gdy państwo jest
zbyt biedne lub niechętne, by takiej pomocy udzielić, choć przecież jest
do niej zobowiązane na zasadzie umowy społecznej. Wtedy właśnie jest
potrzebne podejście w sensie przedsiębiorcy, który zakłada
przedsiębiorstwo mające na celu dochód dla chorych i upośledzonych.
W 1903
roku rodzi się pomysł, by stworzyć specjalną fundację, która
zabezpieczyłaby materialnie powstający ośrodek. Nathan u samego cesarza
niemieckiego Wilhelma II, uzyskał potwierdzenie Fundacji Maryjnej zakładu
w Branicach w 1904 roku. Początki Fundacji były bardzo skromne, jednakże
głównie dzięki gospodarności Nathana w niedługim czasie bardzo się ona
wzmocniła. W trakcie pierwszych 30 lat swojego funkcjonowania Fundacja
zbudowała ze swoich środków 26 obiektów szpitalnych. Sercem Fundacji stał
się wzniesiony w 1932 roku kościół wzorowany na starożytnych bazylikach
chrześcijańskich.
W roku 1924 ks. Nathan zostaje podniesiony do godności
wikariusza generalnego z prawami biskupa. Wikariat obejmował 46 parafii.
Po przyłączeniu Sudetów Czeskich do III Rzeszy jurysdykcję na tym terenie,
obejmującym 270 parafii, powierzono ks. Nathanowi. Złowroga spirala
zdarzeń politycznych w hitlerowskich Niemczech przed i w czasie II wojny
światowej, wciągnęła również osobę ks. Nathana i zakład psychiatryczny.
Niejako siłą zdarzeń, Nathan został
mianowany w 1943 roku biskupem. Papież
Pius XII dnia 26 kwietnia 1943 roku mianował ks. Nathana biskupem
pomocniczym archidiecezji ołomunieckiej. Arcybiskupstwo w Ołomuńcu zawsze
miało biskupa sufragana niemieckojęzycznego i też biskupa sufragana o
języku czeskim. Gdy zmarł biskup Józef Schindler, urząd przypadł
Nathanowi, zresztą przy poparciu czeskiej hierarchii, ze względu na
zręczność wobec reżimu hitlerowskiego. Decyzja ta, jak się miało okazać, była jednak fatalna w skutkach dla Nathana.
Uroczystości konsekracji
odbyły się w branickim kościele pw. Św. Rodziny 6 czerwca 1943 roku.
Konsekrował biskup warmiński Maksymilian Keller.
Bardzo boleśnie przeżył Nathan wywiezienie w lipcu 1941 roku kilkuset chorych z Zakładu.
Oficjalnie mieli być oni przewiezieni do innych zakładów psychiatrycznych,
a w rzeczywistości trafili do komór gazowych w obozach zagłady. Nathan
wykorzystał wszystkie swoje wpływy, by taka tragedia nigdy się nie
powtórzyła. "Kościoły, domy - twierdził można odbudować, człowieka
upośledzonego trzeba ratować". Wielu czyni zarzut Biskupowi Nathanowi, że
dopuścił on do tego masowego mordu na ludziach chorych. Nie biorą oni pod
uwagę faktu, że został on perfidnie okłamany. Tak przecież wyglądała
rzeczywistość w hitlerowskiej III Rzeszy. Gdy dowiedział się jednak
prawdy, miał odwagę przeciwstawić się złu, na co w tamtych czasach, gdy w
obozach koncentracyjnych umierało wielu księży, nie każdy by się zdobył.
Działania wojenne rozpoczęły się w Branicach 21 marca 1945 roku. Niemcy
przeznaczyli szpital na zagładę i przez jego teren przeprowadzili główną
linię frontu. W Wieki Piątek 30 marca wszyscy mieszkańcy Zakładu schronili
się w piwnicach domu sióstr. Następnego dnia pośród chorych wybuchła
panika spowodowana przerwaniem dopływu wody i prądu. Biskup Nathan oddał
grozę tych dni tymi słowami; "Podczas Wielkiego Tygodnia wygasły nasze
lampy wieczne, ponieważ w dymie i ogniu nie mogliśmy znaleźć miejsca dla
Chrystusa Eucharystycznego. Były to najsmutniejsze i najbardziej ponure
godziny, jakie musieliśmy przecierpieć. Miały one w sobie coś z ogromnej
goryczy Pana Jezusa na krzyżu".
Po interwencji biskupa u obu walczących
stron, nocą z 1 na 2 kwietnia około 600 chorych wraz z nim i siostrami
przeszło na teren Czech. Biskup Nathan wrócił do Branic 5 czerwca 1945
roku i od razu przystąpił do częściowego uruchomienia szpitala.