logo
Wróć na stronę główną

PROZA

Szkice Ewy
Baśnie Ewy
Opowiedz Anno cz. I Opowiedz Anno cz. II Opowiedz Anno cz. III Opowiedz Anno cz. IV Opowiedz Anno cz. V Pamiętnik pacjenta Wspomnienia

Baśnie Ewy

Bajka nad bajkami Moja baśń Ciepło Orlego Nosa
Owszem
Jabłoń i jabłonki O grzędnym mieszkaniu

Owszem

   Grzmot organów jest pochwałą muzycznej gamy pewnej wszechrzeczy celu bez braku omyłki. To tulipan trzeszczy jak gomółka konwalii. Gdy wygrzmi doprowadź do smyków kolejność i krok w kościół. I Maria i Maria i lekcja Religii. I sakramenty Bach skupił Dusze. Dał im impas twórczy szaleństwo wzruszone. Rękawiczka podawała mi karteluszek. Uczestniczenie w Akcie twórczym. Mamo, mamo będę zakonnicą ja chcę na pedał ciskać. Mamusiu boję się księdza. Powiedz mi dlaczego On jest taki Pewny. Pokonuję żywioły. Pojęłam, że odszedłeś znowu muskając mnie. Kocham Bacha lecz go nie popieram. Można stworzyć powszednie Niebo z książką na co dzień. To jest skupisko odnalezione. To jest wszystko a nazywa się Powieść. Z gagatków namet. Silić się nie zamierzam. Piszę lotnie mając wszystkie komórki zaatakowane będę skubańcem. Ciasta są z kremem, z galaretką, z kokosem, z masą wiórkową czyli z okrągłym makiem i migdałem startym Całokształt to mój dar dla obróconych okularów. Ciastka mają kisiel i budyń. Ciastka są słodkie ruchome dla ciebie to betka. Nam wystarczą zwleczone przez ciebie ukąszone ciągnione barokiem specjały. Czekolada w środku po bokach na wierzchu. Ciasto zagniecione na makaron. Ciastko z dziurką ciastka z czereśnią i papają. Słodycze wiśniowe. Cukierki to też słodycze Duże cuksy, średniowie i małe i malutkie i kwadratowe woalne z sezamem a także owalne. Ulica cukierkowa mój irysie tak wykształcony maleńki kwadrat mały cukierek na wagę. Są węgielki? Czy jest ptasie mleczko? Czy jest czekoladka nie, nie, nie cukierek czekoladowy. Czekoladka w złotku i z kolorową serią obrazeczków. Tato, a pojadę na kolonie? Czy pójdę do nieba i tam dostanę całość dzieł opisanych meandrującą wymową. Zjedz coś. Jasne cały sklep z jedzeniem. Kupowałam mięso wtedy gdy byłam dorosła i szczęśliwa. Umiałam nawet usmażyć wołową wątrobę. Hotelowa restauracja mnie brzydzi. Jest śmiechu warte zachowywanie się dojrzałych ludzi. Może zejdziesz z tego fotela przy barze. Nie chcę i nie mogę dalej pisać. Ktoś odpowiedzialny do uniesień niewskazanych nigdy szczerze nie zapłacze. Życie nocne i jest chrapkie i budzi moją odrazę. Nie chcę się znaleźć w kawiarnianej auli. Chcę się zamknąć na zamek w domu, by czytać. Ile to trwało? Ile książek i o czym w młodzieńczym życiu. Czy byłam prowadzona resztkami powrotu do poważnego pięknego wieku. Czy z obawy przed koleżankami zatrzaskiwałam drzwi z paniką, że mnie znowu będą molestować. Czy mama z miłości płakała że już czytam znowu powieści Będąc ukwiałem. Czy szukałam szaleńczo Kryjówki. Wiem że są dwa rodzaje klasycznych zawsze powieści. Nie wiem czy przez tydzień ostrożny. Książki są niezgłębione zawsze Ojcowsko traktowane. Oczy trzeba mieć wytrwałe. Dowiedzieć się że Autorytet jest kanalią I pazernym westchnieniem Atakujące przedmioty. Pamiętasz swoją muzyczkę do tego czego składałaś słowo. Pokaż swą kolekcję. Nie trzeba z porady mam chęć na wymioty. Zakręcam śrubkę z kreseczkami. Nie pokalałeś się robotą przy szmacie. Moje wzburzenie jest całkowite, Czuję się jak surówka pamiętasz co w środku się działo. Będziesz mnie namolnie traktować w chwilach schodzenia do Lochów. Watykanu. Rajda znam smak literatury Klasycznej i wiem czym jest i wiem czym słynie iluminacja, którą obrażasz i nie mogłaś pobrać. Do rozpuku że moja siostra nie wyszła za mąż za cień człowieka od zawsze.
   Wywyższam się Czytam. To się nie mieści nawet w wyobraźni(Cudzej).

EWA

Wykonał: Hieronim Śliwiński dn. 09-09-2005